Hodowla fermowa jeleniowatych stanowi istotną gałąź gospodarki w wielu krajach. W Polsce jest jak dotąd bardzo słabo rozwinięta i sprowadza się najczęściej do utrzymywania hodowli o charakterze amatorskim. 

W warunkach krajowych brakuje kompleksowych naukowych i praktycznych opracowań dotyczących ważnych aspektów technologii produkcji a prowadzone obecnie prace badawcze wskazują na istnienie nowych, ważnych problemów wymagających rozwiązania a przede wszystkim wdrożenia do praktyki.

Specyfika tej produkcji (bez budynków) pozwala na znaczne zmniejszenie presji wywieranej na środowisko naturalne (brak punktowych źródeł zanieczyszczeń), a oparcie jej w większości na paszach objętościowych pochodzących z trwałych użytków zielonych spełnia wymagania dotyczące tzw. zazielenienia. Proces produkcji tych pasz nie wymaga stosowania środków ochrony roślin.

Projekt zmierza do wypełnienia luki w dostępie przez hodowców do technologii, przewiduje także opracowanie innowacyjnych receptur mieszanek treściwych zawierających m.in. rozdrobnione pędy wierzbowe pochodzące z lokalnej produkcji leśnej. Oznacza to, że hodowla fermowa jeleniowatych może stanowić wartościową alternatywę dla tradycyjnych kierunków hodowli przeżuwaczy przyczyniając się równocześnie do ochrony środowiska i klimatu.

 

ZALECENIA DOTYCZĄCE HODOWLI
FERMOWEJ JELENIOWATYCH

LOKALIZACJA FERMY
Usytuowanie fermy jest często wymuszone warunkami wynikającymi z położenia i rodzaju gruntów, jakimi dysponuje hodowca. Należy jednak uwzględniać na etapie projektowania następujące czynniki:
1 – zachowanie odpowiedniej odległości od ruchliwych dróg oraz ciągów komunikacyjnych
użytkowanych intensywnie przez pieszych oraz od zabudowań mieszkalnych,
2 – wykorzystanie istniejących zadrzewień, bądź niewielkich fragmentów lasu oraz kęp
roślinności zielnej,
3 – wykorzystanie istniejących zbiorników oraz cieków wodnych,
4 – istnienie wystarczająco przejezdnej drogi dojazdowej,
5 – możliwości zasilania w wodę oraz energię elektryczną,
6 – wykorzystanie (adaptacja) istniejących budynków i/lub budowli.

AD. 1. Należy bezwzględnie unikać niepotrzebnego narażania zwierząt na czynniki stresogenne związane z intensywnym ruchem kołowym oraz bezpośredniej obecności osób postronnych. Znane są oczywiście przykłady ferm (najczęściej niewielkich) położonych w miejscach ruchliwych, nawet w dużych miastach. Nie można jednak wykluczyć prawdopodobieństwa wypadków, w tym także śmiertelnych, polegających głównie na urazach będących efektem zderzeń z ogrodzeniami, wynikających z płoszenia się zwierząt. Może to  mieć związek zarówno z nagłymi odgłosami wydawanymi przez przejeżdżające pojazdy, ale także z nieprzewidywalnych, choć nie zawsze wynikających ze złej woli, zachowań przechodniów. Bardzo poważnym problemem jest obecność towarzyszących ludziom psów, które widząc dzikie zwierzęta na fermie często próbują je oszczekiwać bądź nawet gonić biegając wzdłuż ogrodzenia. Dodatkowym problemem jest pojawianie się watah wałęsających się psów, co może mieć miejsce zarówno w terenie zurbanizowanym jak również na terenach wiejskich o bardzo luźnej zabudowie. Ataki psów na zwierzęta fermowe, szczególnie daniele, skutkują najczęściej dużymi stratami.
AD. 2. Fermowa hodowla jeleniowatych opiera się na utrzymywaniu zwierząt przez cały rok na otwartych terenach wypasowych. Wyjątkiem od tej reguły jest korzystanie z pomieszczeń do ewentualnego zimowania cieląt, czy też pomieszczeń do manipulacji zwierzętami lub izolatek dla zwierząt chorych. Mimo, że jeleniowate są przystosowane do znoszenia zmiennych warunków atmosferycznych, należy jednak umiejętnie wykorzystywać wszelkie możliwości ograniczenia ich wpływu. W szczególności chodzi o zapewnienie możliwości korzystania z miejsc zacienionych w czasie upałów oraz osłonę od silnych, mroźnych wiatrów zimą. Wytyczenie granic fermy oraz poszczególnych kwater powinno więc uwzględniać zarówno konfigurację terenu jak i obecność istniejących zadrzewień bądź niewielkich fragmentów lasów. Pamiętać jednak przy tym należy o właściwym zabezpieczeniu istniejących na fermie drzew przed zgryzaniem (głównie zimą), gdyż nawet stosunkowo stare drzewa są narażone na intensywne uszkadzanie kory, a w efekcie na obumieranie. W przypadku obecności zakrzaczeń należy liczyć się z ich całkowitą likwidacją przez żerujące zwierzęta w sytuacji gdy będą miały do nich nieograniczony dostęp przez dłuższy czas. Nieliczne tylko gatunki (np. głóg, rokitnik, dzika róża) są w stanie wytrzymać stałą presję zwierząt. Warto więc wykorzystać je do wykonania zewnętrznych osłon (żywopłotów) sadzonych wzdłuż ogrodzeń. Stanowić one będą zarówno osłonę przed wiatrami oraz zwiększą bezpieczeństwo zwierząt. Należy bowiem brać pod uwagę fakt, iż spłoszone zwierzęta mogą zderzać się ze słabo widocznymi ogrodzeniami z siatki, szczególnie w sytuacji gdy ferma zlokalizowana jest w otwartym terenie stwarzającym zwierzętom złudzenie możliwości ucieczki Ważnym elementem florystycznym są też pozornie bezużyteczne kępy roślinności zielnej (np. kępy pokrzyw czy roślinności bagiennej). Są one bardzo chętnie wykorzystywane przez łanie w czasie wycieleń do ukrywania młodych w pierwszym, dwutygodniowym okresie ich życia. Na etapie przygotowywania terenu pod fermę nie należy więc celowo rekultywować takich „nieużytków”.
AD. 3. Obecność stałych i okresowych zbiorników wodnych na terenie poszczególnych kwater jest dla zwierząt bardzo istotna w okresie letnim. Dotyczy to zarówno o możliwości korzystania z wodopoju, jak i kąpieli. Należy jednak pamiętać, że wszelkie zbiorniki wody stojącej są też ważnym ogniwem w cyklach rozwojowych większości pasożytów. Typowym zachowaniem zwierząt w czasie kąpieli jest bowiem wydalanie kału do wody. Zapoczątkowuje to proces wylęgania się larw pasożytów, a w efekcie przyspiesza zarażanie innych osobników bądź zwiększanie intensywności zarażenia stada. Problem ten występuje w mniejszym nasileniu, jeżeli w obrębie fermy istnieją stałe cieki. Przepływ wody w znacznym stopniu może ograniczać, choć nie eliminuje, gromadzenie się form inwazyjnych pasożytów. Niezamarzające cieki są także szczególnie przydatne w okresie zimowym, gdy występują problemy z zamarzaniem wody w zbiornikach (poidłach) służących do pojenia zwierząt. Istnienie takich cieków, w miarę możliwości, warto uwzględnić przy lokalizowaniu kwater przeznaczonych do zimowania zwierząt. Należy jednak pamiętać o szczególnie starannym wykonaniu ogrodzenia w miejscu wpływu i wypływu cieku poza fermę. Zmienny poziom wody, okresowe zwiększenie prędkości przepływu mogą powodować rozmywanie podłoża, a w konsekwencji powstawanie luk w szczelności ogrodzenia.
AD. 4. Droga dojazdowa do fermy powinna charakteryzować się parametrami umożliwiającymi całoroczny dojazd pojazdów mechanicznych. Problem ten dotyczy zarówno dowozu pasz i niezbędnych materiałów, jak również ewentualnego odbioru zwierząt przeznaczonych na sprzedaż. Sprzedaże zwierząt odbywają się najczęściej w miesiącach jesienno–zimowych. Brak możliwości dojazdu może znacznie utrudnić, a nawet wręcz uniemożliwić odbiór zwierząt.
AD. 5. Zasilanie w wodę pochodzącą z sieci wodociągowej lub istnienie lokalnej studni znacznie ułatwia obsługę zwierząt ograniczając koszty produkcji. Pojenie zwierząt jest niezbędne praktycznie w ciągu całego roku. Wbrew pozorom jest to problem znacznie trudniejszy do rozwiązania w okresie zimowym. Żywienie zimowe oparte na paszach o wysokiej zawartości suchej masy wymaga stałego dostarczania odpowiedniej ilości wody. Dowożenie wody z większych odległości staje się wówczas praktycznie niewykonalne, a przechłodzona w trakcie transportu woda zamarza niemal natychmiast po wlaniu do poideł umiejscowionych na kwaterach. Zasilanie w energię elektryczną nie jest obligatoryjne, ale znacznie ułatwia prowadzenie fermy. Energia elektryczna służy m.in. do napędu poskromu hydraulicznego, oświetlenia pomieszczeń manipulacyjnych czy pomieszczeń do zimowania cieląt. Przydatne jest także oświetlenie terenu w wybranych miejscach, szczególnie narażonych na penetrację np. psów czy wilków oraz zasilanie prądem zmiennym ogrodzeń elektrycznych, co ogranicza zagrożenie wystąpienia awarii z uwagi na rozładowanie się baterii. Ponadto, nawet w średniej wielkości fermie, bardzo przydatna jest prosta chłodnia komorowa.
AD. 6. Istniejące już budynki mogą okazać się bardzo przydatne w trakcie urządzania odłowni oraz pomieszczeń towarzyszących (pomieszczenia do zimowania cieląt, izolatki, magazyny, ubojnia, warsztat podręczny i inne). Na pomieszczenia dla zwierząt najbardziej przydatne są zwykłe szopy drewniane zapewniające odpowiednią wentylację zapobiegającą nadmiernemu wzrostowi wilgotności powietrza oraz stężenia szkodliwych gazów. Drewniane ściany skutecznie zapobiegają skraplaniu się pary wodnej. Istniejące budynki lub budowle (np. silosy) mogą być także wykorzystane jako wyznaczniki przebiegu korytarzy komunikacyjnych lub przepędowych.

PODSTAWOWE OBIEKTY I URZĄDZENIA NIEZBĘDNE DO PROWADZENIA
HODOWLI FERMOWEJ – KONSTRUKCJA ORAZ PLANOWANIE ICH
ROZMIESZCZENIA

Ogrodzenie fermy

Budowa ogrodzenia stanowi najczęściej główny (poza zakupem zwierząt) koszt urządzenia nowej fermy. Uwzględnić należy przede wszystkim wymogi związane z gatunkiem bądź gatunkami hodowanych zwierząt, liczebnością i strukturą stada, ukształtowaniem terenu, istniejącymi zagrożeniami zewnętrznymi, itp. Ogrodzenie zewnętrzne powinno uniemożliwiać zarówno ucieczki zwierząt poza teren fermy jak i nie dopuszczać do penetracji fermy przez wałęsające się psy lub wilki. Dodatkowo, wykonane przez lisy podkopy stanowią duży problem, m.in. z uwagi na możliwość przenikania tą drogą wałęsających się psów, szczególnie małych i średniej wielkości. W rejonach o dużej liczebności dzików również one mogą stanowić spory problem. Dziki nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla zwierząt fermowych, ale ze względu na swoją masę i sprawność fizyczną z dużą łatwością uszkadzają ogrodzenia pozostawiając w nich duże dziury. Stwarzają tym samym dogodne warunki do ucieczek zwierząt poza teren fermy. Typowe ogrodzenie zewnętrzne powinno mieć około 2m wysokości z ewentualnym podwyższeniem 2–3 drutami biegnącymi poziomo w odległości ok. 20cm od siebie. Wysokość ta jest wystarczająca dla zapobieżenia ucieczkom zwierząt, choć zdarzają się osobniki (szczególnie pobudzone byki w okresie godowym), które potrafią przeskoczyć nawet wyższe ogrodzenia. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest zastosowanie drewnianych słupków impregnowanych pod ciśnieniem oraz siatki z drutu ocynkowanego przymocowanej do słupków przy pomocy skobli. Słupki drewniane są stosunkowo lekkie, łatwe w montażu (możliwe jest zastosowanie specjalnego kafara do wbijania), wygodne pod względem zawieszenia siatki (możliwość wbijania skobli) oraz montażu dodatkowych elementów (np. desek przybijanych poziomo lub izolatorów do mocowania ogrodzeń elektrycznych). Na rynku dostępne są także słupki drewniane impregnowane olejem kreozotowym zapewniającym większą trwałość, jednak ich cena jest znacznie wyższa. Słupki wkopuje się (wbija) na głębokość minimum 1m. Słupki z trwalszych gatunków drewna (dąb, grochodrzew) są trwalsze, ale trudniejsze w obróbce i znacznie droższe. Zdecydowanie najtrwalsze są słupki betonowe lub metalowe, są jednak mniej praktyczne przy montowaniu siatki, a tym bardziej utrudniony jest montaż desek czy innych elementów. Siatka powinna być przede wszystkim dość sztywna, ale równocześnie sprężysta i umożliwiająca silne naprężenie. Słupki ogrodzeniowe powinny być umieszczone w miarę możliwości po stronie zewnętrznej, aby nie dochodziło do urazów zwierząt szybko przemieszczających się przy siatce. W przypadku ogrodzeń wewnętrznych słupki powinny być umieszczone po stronie, z której rzadziej poruszają się zwierzęta – na przykład na zewnątrz korytarzy przepędowych. Zwierzęta, szczególnie spłoszone, starają się bowiem biec wzdłuż ogrodzenia, szukając wyjścia, często ocierając się o nie z dużą siłą na długich odcinkach. Ponadto umieszczenie słupków po zewnętrznej stronie ogrodzenia stanowi dodatkowy element wzmacniający sztywność konstrukcji, gdyż nie występuje zagrożenie wyrywania skobli mocujących siatkę do słupków. Dodatkowe wzmocnienia słupków, najczęściej w formie wypór, stosuje się w narożnikach kwater oraz na wszelkich załamaniach (zmianach) kierunku ogrodzenia. Należy podkreślić, że całkowicie nieprzydatne do grodzenia ferm są siatki tzw. leśne. Wykonane są one z cienkiego i zbyt miękkiego drutu, co uniemożliwia ich solidne naprężenie. Siatki leśne, z założenia, mają bowiem zabezpieczać uprawy leśne przed penetracją stosunkowo nielicznych zwierząt próbujących się dostać z zewnątrz. Oznacza to, że presja zwierząt na taką siatkę nie jest zbyt intensywna. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, w której dość liczna grupa zwierząt jest zamknięta wewnątrz fermy na relatywnie małej powierzchni, próbując się z niej wydostać. Nie mając innej możliwości zwierzęta aktywnie napierają na siatkę na całej jej długości wyszukując wszelkich słabych punktów. W efekcie może dochodzić do ucieczek całych stad zwierząt przez niewielki otwór w ogrodzeniu powstały np. wskutek pęknięcia jednego z drutów bądź rozciągnięcia oczek siatki. Najbardziej przydatne są specjalistyczne siatki zaprojektowane do ogrodzeń ferm jeleniowatych. Wykonane są one z ocynkowanego drutu o grubości 2,5–3 mm, często ze specjalnym systemem wiązania drutów dodatkowo usztywniającym jej strukturę. Niektóre siatki charakteryzują się ponadto karbowaniem drutów poziomych, co zwiększa ich elastyczność i umożliwia silniejsze naciągnięcie. W odróżnieniu od zwykłych siatek ogrodzeniowych oczka siatek fermowych są dość duże, ale rozmieszczone nieregularnie. Oczka są mniejsze w dolnej części siatki, a większe w jej górnej części. Uniemożliwia to przechodzenie młodych zwierząt przez stosunkowo duże oczka. Utrudnia to także penetrację fermy przez mniejsze drapieżniki. Ogrodzenia wewnętrzne mają na celu podział fermy na mniejsze kwatery, połączenie ich ewentualnymi korytarzami przepędowymi i/lub komunikacyjnymi oraz zapewnienie możliwości sprawnej manipulacji zwierzętami. Liczba i wielkość poszczególnych kwater uzależniona jest przede wszystkim od ich funkcji, liczebności poszczególnych grup zwierząt, wydajności pastwisk itp. Budowa ogrodzeń wewnętrznych jest w zasadzie identyczna jak zewnętrznych, z tą tylko różnicą, że zbyteczne jest podwyższanie ogrodzenia dodatkowymi poziomymi drutami. Ewentualne przypadki przeskakiwania poszczególnych osobników na sąsiednie kwatery nie skutkują bowiem ucieczką zwierząt poza teren fermy. 

Kwatery przeznaczone dla zwierząt można podzielić na letnie służące do wypasu oraz zimowe służące do przetrzymywania zwierząt poza sezonem pastwiskowym. Ponadto, mogą być przewidziane odrębne kwatery służące stale lub okresowo do magazynowania paszy. Spotyka się także specjalne kwatery wypasowe, na których uprawiane są wieloletnie rośliny pastewne z przeznaczeniem na paszę. Kwatery letnie powinny być dopasowane wielkością do liczebności stad w taki sposób, aby możliwa była racjonalna gospodarka pastwiskowa, tj. wypas kwaterowy oraz koszenie kwater aktualnie nieużywanych. Należy przy tym uwzględniać specyficzne zachowania jeleniowatych w okresie wycieleń. W ciągu dwóch pierwszych tygodni po porodzie łanie ukrywają swoje cielęta w kępach wysokich traw, pokrzyw lub innej roślinności. Powierzchnia kwatery, na której odbywać będą się wycielenia musi być więc obliczona z pewnym zapasem, gdyż zbyt wczesne przepędzenie stada łań na nową kwaterę może spowodować pozostawienie najmłodszych cieląt bez matek, a w konsekwencji ich śmierć. Tym bardziej niemożliwe jest koszenie kwatery, na której przebywają łanie, gdyż łatwo może dochodzić do przypadków najechania kosiarką na ukryte w roślinności cielęta. Większa liczba kwater o mniejszej powierzchni jednostkowej pozwala na elastyczniejsze zarządzanie pastwiskami i ich intensywniejsze wykorzystanie, choć wiąże się to z większym kosztem budowy ogrodzeń. Kwatery powinny posiadać niezbędną liczbę odpowiednio umieszczonych bram umożliwiających sprawne przemieszczanie zwierząt. Kwatery zimowe powinny spełniać trzy podstawowe wymogi – powinny być osłonięte od nadmiernych wiatrów, umieszczone w pobliżu odłowni, połączone ze sobą bądź systemem bram bądź też korytarzami przepędowymi. Dwa ostatnie wymogi wynikają z praktycznej potrzeby sprawnego manipulowania poszczególnymi grupami zwierząt w okresie zimowym. Wygodnym rozwiązaniem jest umieszczenie w pobliżu magazynu pasz, w tym także silosu na zboże. Z uwagi na znaczną koncentrację zwierząt przetrzymywanych zimą na stosunkowo małych kwaterach powinno unikać się miejsc o gruncie nieprzepuszczalnym lub podmokłym, gdzie łatwo może tworzyć się grząskie podłoże sprzyjające powstawaniu chorób racic.

Korytarze przepędowe
Korytarze przepędowe muszą być tak umieszczone i skonstruowane, aby zapewniać bezpieczeństwo poruszających się nimi zwierząt. W zależności od swoich funkcji mogą być różnej szerokości i konstrukcji. Rozróżnić można dwa zasadnicze typy korytarzy – tzw. leje przepędowe oraz korytarze zasadnicze. Leje przepędowe to szerokie, zwężające się stopniowo korytarze umożliwiające sprawne i bezpieczne skierowanie stada z dużej kwatery na mniejszą bądź bezpośrednio do wąskiego korytarza zasadniczego. Leje, przynajmniej w swojej początkowej, szerokiej części mogą być zbudowane podobnie jak zwykłe ogrodzenia wewnętrzne. Korzystnym rozwiązaniem jest umieszczenie wzdłuż ich przebiegu (od strony wewnętrznej) co najmniej dwóch rzędów poziomych desek. W miarę zmniejszania się szerokości leja powinna zwiększać się liczba poziomych rzędów desek z uwagi na zwiększające się ryzyko kontaktu zwierząt z ogrodzeniem. Pozwala to szybko poruszającym się zwierzętom łatwiej rozpoznawać kierunek przebiegu ogrodzenia, a w konsekwencji ogranicza liczbę ewentualnych urazów. Korytarze zasadnicze doprowadzające do poszczególnych kwater oraz odłowni powinny mieć szerokość około 5-6 m i być zaopatrzone w 4–5 rzędów poziomych desek ograniczających podejmowanie prób forsowania siatek. Najniższa deska powinna być umieszczona na wysokości około 40 cm nad ziemią ze względu na konieczność odpowiedniego ukierunkowania ruchu cieląt. Wygodnym rozwiązaniem, szczególnie przy korytarzach o dużej długości, jest zmiana kierunku ich przebiegu (pod kątem ostrym) oraz stosowanie jednej lub nawet kilku bram pośrednich zamykanych kolejno po przebyciu przez zwierzęta określonych odcinków korytarza. Zmiana kierunku przebiegu kierunku korytarza utrudnia zwierzętom obserwację zachowania się osobników, które dotarły już do końca korytarza i próbują zawracać. Obecność bram pośrednich uniemożliwia natomiast cofanie się zwierząt.

Bramy
Bramy łączące kwatery powinny być zbudowane ze stosunkowo lekkich materiałów – najczęściej spotykanym rozwiązaniem jest rama z profili stalowych o przekroju 40 x 40 mm wypełniona siatką. Zawieszenie bram na zawiasach jest wygodne w przypadku częściej używanych, ma też jednak swoje wady. Przede wszystkim konieczne jest pozostawienie stosunkowo dużej szczeliny pod bramą z uwagi na ewentualne utrudnienia związane z jej otwieraniem przy zaleganiu grubej pokrywy śnieżnej, lub tworzeniu się kolein błotnych. Przez szczelinę taką mogą jednak uciekać mniejsze zwierzęta np. małe cielęta. Bramy rzadziej używane bezpieczniej jest ustawiać bezpośrednio na gruncie i mocować do słupków przy pomocy łańcuszków. Utrudnia to nieco otwieranie, ale pozbawione jest wad wyżej opisanych. Szczegółowo należy przemyśleć rozmieszczenie poszczególnych bram, zarówno pod względem wymogów komunikacyjnych jak i uwzględniając przyzwyczajenia zwierząt. Należy przyjąć, iż bramy, przez które mają być przepędzane zwierzęta muszą być zlokalizowane w narożnikach kwater. Wynika to z faktu, iż zwierzęta z reguły poruszają się wzdłuż ogrodzeń szukając wyjścia. Wygodnym rozwiązaniem usprawniającym rotacyjne korzystanie z poszczególnych kwater jest urządzenie tzw. węzłów złożonych z 3 a nawet 4 bram. Pozwala to na łatwe łączenie ze sobą kwater w różnych kombinacjach. Ponadto przy łączeniu ze sobą kwater sąsiadujących ze sobą po przekątnej takiego węzła efektywna szerokość tworzonego przez bramy korytarza jest większa niż szerokość każdej z bram z osobna. Znacznie ułatwia to zwierzętom znalezienie przejścia do kolejnej kwatery.

Odłownia
Odłownia jest niezbędnym elementem każdej fermy jeleniowatych. Podstawą jej wyposażenia jest poskrom służący do chwilowego unieruchamiania zwierząt otoczony szeregie pomieszczeń bądź kojców manipulacyjnych. Praca w poskromie pozwala na bezpieczne, zarówno dla zwierząt jak i obsługi, wykonanie takich zabiegów jak obcinanie twardego poroża, czy np. pobieranie krwi do badań weterynaryjnych. Nieoceniony jest także w razie konieczności podejmowania interwencji w wypadkach nagłych zachorowań, czy np. przypadkach trudnych porodów. Przeprowadzenie uboju zwierząt przeznaczonych na rzeź w sposób zapewniający uzyskanie optymalnej jakości tuszy bez poskromu również nie jest możliwe. Konstrukcja poskromu uzależniona jest przede wszystkim od gatunku zwierząt utrzymywanych na fermie. Poskrom dla jeleni szlachetnych oraz dorosłych jeleni sika może być uruchamiany hydraulicznie, bądź mechanicznie. Poskromy mechaniczne wymagają do obsługi użycia znacznej siły, mimo zastosowania rozmaitych cięgieł czy dźwigni. Ponadto wprowadzanie do takiego poskromu byków z dużym porożem może być kłopotliwe, a nawet
niebezpieczne. Znacznie wygodniejszy w użyciu jest poskrom hydrauliczny składający się z dwóch ażurowych odpowiednio wyprofilowanych ścian (ram) pokrytych materacami z grubej gąbki zabezpieczonej mocną wodoodporną tkaniną. W stanie rozsuniętym szerokość wejścia do poskromu wynosi około 1,5 m, co umożliwia sprawne wprowadzenie zwierzęcia do środka i zamknięcie drzwi. Następujące potem przesunięcie ruchomej ściany zapewnia delikatne, ale pewne ściśnięcie (unieruchomienie) znajdującego się w poskromie osobnika. Przesuwanie ściany ruchomej odbywa się za pomocą siłownika hydraulicznego. Niezależnie od ruchu w poziomie obie ściany można przy pomocy dwóch innych siłowników przesuwać w płaszczyźnie pionowej, dostosowując w ten sposób każdorazowe ustawienie materacy do wysokości danego zwierzęcia.

Dla danieli oraz dorosłych łan i młodych jeleni sika, jak również cieląt jeleni szlachetnych zupełnie wystarczającym rozwiązaniem jest prosty poskrom mechaniczny (naskokowy). Jego konstrukcja zbliżona jest do skrzynki, której obie dłuższe ściany zwężają się ku dołowi. Skrzynia ta ustawiona jest nad podłużnym kanałem o głębokości około 50 cm. Zwierzę wprowadzane do zaciemnionej odłowni, widząc na jej końcu oświetlony otwór, próbuje przez niego wyskoczyć na zewnątrz. Wskakuje w ten sposób do poskromu, jednocześnie się w nim zaklinowując, gdyż głębokość kanału pod poskromem uniemożliwia oparcie kończyn o podłoże. Po zakończeniu zabiegów zwierzę jest uwalniane z poskromu poprzez otwarcie jednej ze ścian. Opada ono wówczas na podłoże i może dalej już samodzielnie opuścić pomieszczenie. Jak już wcześniej wspomniano odłownia składa się z szeregu, rożnej wielkości kojców manipulacyjnych, do których doprowadzone są korytarze przepędowe. Zasadnicze pomieszczenie (kojec zbiorczy) powinno być na tyle duże, aby bez trudu, a nawet ze sporym zapasem wolnego miejsca mieściła się w nim cała, wpędzana do odłowni grupa zwierząt. Powierzchnia tego kojca zależna jest więc od przewidywanej liczebności stada utrzymywanego na fermie. Zbyt mała powierzchnia odłowni stwarzać będzie zagrożenie szczególnie dla cieląt, które mogą być narażone na agresję, czy wręcz zadeptywanie lub zaduszenie, przez dorosłe osobniki. Bardzo przydatnym rozwiązaniem jest wyposażenie głównego kojca w odłowni w system pośrednich drzwi umożliwiających szybkie rozdzielenie umieszczonego w niej stada na 2 – 3 mniejsze grupy. Ściany odłowni muszą być wykonane z ndesek bądź płyt szczelnie ze sobą połączonych. Należy unikać pozostawiania wszelkich większych szczelin (na przykład przy drzwiach). Prowokują one zamknięte w odłowni zwierzęta do podejmowania prób wydostania się na zewnątrz, mogą także być przyczyną urazów – głównie złamań kończyn. Wysokość ścian powinna wynosić minimum 3 m. Z zasadniczego kojca odłowni zwierzęta przechodzą do kolejnych mniejszych kojców. Pozwala to na formowanie coraz mniejszych grup, łatwiejszych do manipulacji. W odłowniach przeznaczonych dla danieli stosuje się najczęściej kojce umieszczone wewnątrz budynku. Daniele umieszczone w zaciemnionych pomieszczeniach tracą orientację, szybciej się uspokajają, przez co łatwiej można nimi manipulować. W odłowniach, zarówno dla danieli jak i dla jeleni wygodnym rozwiązaniem jest tzw. „młyn”, czyli okrągły kojec z dwoma obrotowymi drzwiami. Jedno ze skrzydeł ma konstrukcję łamaną, a drugie sztywną. Rozwiązanie takie pozwala na sprawne i w miarę bezpieczne oddzielanie pojedynczych osobników z grupy umieszczonej w „młynie” i kierowanie ich kolejno bezpośrednio do poskromu.

PODSTAWOWE ZABIEGI HODOWLANE

Liczba zabiegów hodowlanych wykonywanych w ciągu roku na fermie, poza względami merytorycznymi, zależy także przede wszystkim od jej wyposażenia technicznego decydującego o rzeczywistej możliwości wykonania konkretnych prac. Chodzi tu przede wszystkim o istnienie na fermie odłowni, ale także o liczbę i wzajemne rozmieszczenie poszczególnych kwater określające faktyczne możliwości manipulacyjne poszczególnymi grupami zwierząt. Niezależnie jednak od wymienionych wyżej ograniczeń do podstawowych, absolutnie niezbędnych do wykonania prac należy zaliczyć przede wszystkim: odrobaczanie wszystkich zwierząt, obcinanie poroży, selekcja i podział stada na poszczególne grupy (w tym odsadzanie cieląt).

Odrobaczanie zwierząt
Z uwagi na dużą koncentrację zwierząt utrzymywanych w hodowli fermowej istnieje bardzo wysokie ryzyko szybkiego zwiększania się ekstensywności i intensywności występowania pasożytów. Szczególnie niebezpieczne są inwazje nicieni płucnych i żołądkowo–jelitowych oraz pasożytów zewnętrznych. Za minimalną częstotliwość prowadzenia zabiegów odrobaczających należy przyjąć dwukrotne w ciągu roku podanie odpowiednich środków. Powinny one być podane w kwietniu, tj. tuż przed wyjściem zwierząt na pastwisko oraz późną jesienią – w trakcie przemieszczania zwierząt z kwater letnich na zimowe. Efektywność odrobaczania zależy przede wszystkim od właściwego, precyzyjnego dawkowania leków. Trudno jest to jednak przeprowadzić, jeżeli ferma nie dysponuje odłownią. Co prawda, możliwe jest podawanie środków przeciwpasożytniczych dodawanych do pasz, jednakże ten sposób nie sprawdza się na fermach jeleniowatych. W odróżnieniu od bydła utrzymywanego w systemie uwięziowym, któremu można podawać i kontrolować spożycie dokładnie odmierzonych porcji paszy treściwej wymieszanej z lekiem nie jest to możliwe przy grupowym żywieniu jeleniowatych. Utrzymująca się w stadzie bardzo wyraźna hierarchia powoduje, iż spożycie paszy jest bardzo zróżnicowane. Może więc z łatwością
dochodzić do sytuacji, w której część osobników pobierze porcje przeznaczone dla kilku, natomiast inne nie zdążą zjeść czegokolwiek. Ten system wykonywania zabiegu odrobaczania należy więc uznać za mało skuteczny i nieekonomiczny. Jedynym realnym sposobem prowadzenia skutecznej walki z pasożytami w hodowli fermowej jeleniowatych jest indywidualne odrobaczanie przeprowadzane w poskromie, niezależnie od tego czy dany lek podawany jest w formie doustnej, jako preparat nanoszony na skórę czy też iniekcyjne.

Przycinanie poroży
Przycinanie poroży jest zabiegiem podyktowanym względami bezpieczeństwa, zarówno zwierząt, jak i osób je obsługujących. Przeprowadza się je wczesną jesienią, gdy znaczna część byków wytarła już poroże ze scypułu. Zbyt późne obcinanie poroży zbiega się w czasie z pojawianiem się rui u łań, co wzmaga agresję przejawianą przez byki. Natomiast obcinanie poroży przeprowadzone zbyt wcześnie wiąże się z dość obfitym krwawieniem, a z uwagi na aktywne jeszcze unerwienie scypułu stanowi dodatkowy, niepotrzebny stres u zwierzęcia. Obcięcie poroża powinno być wykonane ostrożnie i starannie, a szczególną uwagę należy zwrócić na zachowanie odpowiedniej (około 1–2 cm) odległości od róży. Pozwoli to z jednej strony na ochronę delikatnej strefy, w której następuje wzrost poroża, a z drugiej – zapobiega przed zaczepianiem zbyt długim kikutem tyki o siatki ogrodzenia. Z uwagi na znaczną ruchliwość byka w trakcie zabiegu do obcinania poroży należy używać wyłącznie narzędzi (pił) ręcznych. Najwygodniejszym, w takim przypadku, w użyciu narzędziem jest specjalna piła chirurgiczna (tzw. piła Gigliego) składająca się z ostrza w formie cienkiego, elastycznego łańcuszka o ostrych krawędziach zaopatrzonego w uchwyty na końcach, bądź podobnej konstrukcji linka wolframowa używana do dekornizacji bydła. Prawidłowo przeprowadzone obcinanie poroża w momencie jego znacznej mineralizacji nie powoduje niepotrzebnego bólu. Eliminuje natomiast praktycznie ryzyko zrogowań w czasie walk prowadzonych przez byki w okresie godowym oraz urazów (a nawet padnięć) wynikających z zaplątywania się byków w ogrodzenia. Do sytuacji takich może dochodzić szczególnie wtedy, gdy byki przebywają na sąsiednich zagrodach. Bezpośredni kontakt wzrokowy skłania je do prowadzenia walk poprzez siatki.

Selekcja i podział stada na grupy technologiczne
Naturalna u dziko żyjących jeleniowatych silnie ukształtowana struktura socjalna stada ulega znacznemu zachwianiu w warunkach zamkniętego terenu, jakim jest ferma. Ograniczony przestrzennie dostęp do pokarmu, szczególnie do najbardziej atrakcyjnych dla zwierząt pasz treściwych, wywołuje silnie wyrażaną presję na osobniki słabsze. W rezultacie nie są one dopuszczane do takiego pokarmu. Poza tym, w warunkach naturalnych, z wyłączeniem okresu godowego chmara składa się głównie z osobników żeńskich. Poza łaniami i ich tegorocznym potomstwem w chmarze tolerowane są jedynie młode, najwyżej dwuletnie byki. Byki starsze przebywające osobno nie stanowią więc realnej konkurencji ani zagrożenia dla zwierząt młodych. Odmiennie rzecz wygląda w stadzie utrzymywanym na fermie. Utrzymywanie w jednej grupie byków wraz z łaniami i cielętami powoduje sztuczne rozbudowanie hierarchii stada o dodatkowy szczebel. Konieczne jest więc okresowe rozdzielanie stada na jednorodne grupy technologiczne. Umożliwia to przede wszystkim racjonalną organizację żywienia a w efekcie poprawę wyników produkcyjnych i ograniczenie upadków zwierząt – głównie cieląt. Głównym terminem, w jakim dokonuje się podziału stada na grupy technologiczne jest moment przenoszenia stada po okresie godowym z kwater letnich na zimowe. Prace te wykonywane są najczęściej, w zależności od gatunku utrzymywanych na fermie zwierząt, w listopadzie i grudniu. Dorosłe łanie oddzielane są na osobną kwaterę, najlepiej nieco oddaloną (niesąsiadującą) od miejsca zgrupowania odsadzanych w tym momencie cieląt. Pozwala to na ograniczenie kontaktu cieląt z matkami, a w konsekwencji szybsze wygaszenie stresu związanego z odsadzeniem. Grupa dorosłych byków, w zależności od jej liczebności, może być podzielona na osobno utrzymywane podgrupy byków starszych i młodszych. W szczególności chodzi tu o byki w pierwszym i drugim porożu, które jako znacznie słabsze od byków stadnych mogą być przez te ostatnie nękane i odpędzane od jedzenia. Zjawisko to może występować szczególnie wyraźnie tuż po rykowisku, gdy dorosłe byki są jeszcze silnie pobudzone. Cielęta odsadzane od matek korzystnie jest umieścić na najbardziej zacisznej kwaterze wraz z jedną starszą i spokojną łanią. Bardzo przydatne są w takich sytuacjach łanie oswojone. W znacznym stopniu ułatwi to cielętom przyzwyczajenie się do nowej sytuacji, gdyż poprzez naśladowanie ich spokojnych reakcji na czynności związane z zadawaniem paszy dość szybko nauczą się pozytywnie reagować na obecność obsługi. W zależności od przyjętego planu obrotu stadem już w trakcie jesiennych prac selekcyjnych można wydzielić także grupy zwierząt przeznaczonych na sprzedaż lub ubój. Sprzedaż łań prowadzona jest najczęściej po zakończeniu okresu godowego, kiedy to istnieje duże prawdopodobieństwo, iż łanie są cielne. Co prawda, możliwe jest wykonywanie badań na cielność przy pomocy aparatów ultrasonograficznych, ale w warunkach krajowych nie jest to jeszcze zbyt rozpowszechnione. Z uwagi na specyficzne dla jeleniowatych sezonowe różnice w tempie przyrostu masy ciała (prawie całkowite zahamowanie wzrostu zimą) nie jest ekonomicznie uzasadnione zbyt długie przetrzymywanie zwierząt przeznaczonych na ubój. Ubój powinien być więc wykonywany możliwie wcześnie, gdy zwierzęta są w optymalnej kondycji uzyskanej w okresie letnim. Z tych względów istotne jest wczesne wydzielenie tej grupy zwierząt oraz możliwie intensywne żywienie ich w okresie, kiedy są jeszcze w stanie uzyskać wysokie przyrosty masy ciała. Wiosenne prace selekcyjne polegają głównie na wyborze łań oraz byków przewidzianych do krycia, podziale grupy cieląt na łańki i byczki. Na tym etapie można dokonać już wstępnej selekcji zwierząt przeznaczonych na remont stada i na sprzedaż. Umożliwia to ich osobne utrzymywanie, a następnie wczesny ubój w optymalnym z handlowego punktu widzenia terminie.

Odrobaczanie jeleniowatych
Z podawaniem substancji odrobaczających wiąże się wiele problemów. Dotyczą one metod odrobaczania, działania leku w organizmie, czy jego wydalania i oddziaływania na środowisko. Zwierzęta poddane leczeniu powinny podlegać okresowi karencji między leczeniem a ubojem. Problemem jest również odpowiednie dobranie dawki. Za niskie dawki, związane z nieprawidłowym oszacowaniem masy ciała, mogą przyspieszać wytwarzanie się lekooporności, tak samo jak za często podawane dawki. Czas metabolizowania leków przez jeleniowate różni się od czasu metabolizowania leków przez domowe przeżuwacze. Ze względu na brak leków zarejestrowanych do użytku dla jeleniowatych w Polsce, przyjmuje się, iż ze względów bezpieczeństwa okres karencji powinien być dłuższy niż wskazany dla bydła. Iniekcja podskórna jest najskuteczniejszym sposobem podawania substancji odrobaczającej. Skuteczność jest wówczas bliska 100%. Podawanie substancji odrobaczającej w tej postaci wymaga wyposażenia każdej fermy w odłownię z poskromem. Podawanie substancji odrobaczających w postaci granulatu łączonego z paszą jest bardzo nieprecyzyjną metodą odrobaczania. Nie istnieje wówczas możliwość podania każdemu z osobników odpowiedniej dawki leku. Ze względu na strukturę stada, część osobników spożyje jej dużo więcej, niż jest to wymaganie, a część z nich w ogóle nie będzie miało dostępu do paszy. Zazwyczaj są to właśnie te osobniki, które najbardziej z całego stada potrzebują leczenia – osobniki młode bądź chore i osłabione. W nielicznych przypadkach substancja odrobaczająca może wywołać negatywną odpowiedź organizmu związaną z nietolerancją na daną substancję odrobaczającą. Hodowca powinien być również świadom, iż podanie substancji odrobaczającej zwierzęciu o słabej kondycji i dużym zapasożyceniu może się skończyć się śmiercią zwierzęcia. Substancje toksyczne wytwarzane przez eliminowane pasożyty mogą wywołać wstrząs anaflikatyczny. Gwałtowne wydalanie dużej ilości postaci dorosłych z przewodu pokarmowego może spowodować zaczopowanie światła jelit, bądź ich perforację. Opisane wyżej skutki uboczne są jednak przede wszystkim wynikiem wcześniejszych zaniedbań w profilaktyce przeciwpasożytniczej. Zapobieganie inwazjom pasożytniczym

Hodowca nie jest w stanie całkowicie wyeliminować populacji pasożytów występujących w jego stadach jeleni i danieli. W warunkach fermowych hodowca ingeruje w liczebność stada, tworzy sztuczne podziały na okres zimowy, np. umieszczając młode zwierzęta w wspólnym pomieszczeniu do zimowania, dokarmia i poi w stale tych samych miejscach, naraża zwierzęta na stres związany z transportem czy przepędzaniem, oraz utrzymuje stada stale na tym samym terenie. Z tego powodu naturalna równowaga pomiędzy pasożytami a żywicielami jest silnie zachwiana na korzyść pasożytów. Działania te zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia objawów klinicznych chorób pasożytniczych i rozprzestrzenia się inwazji w stadzie. W związku z brakiem możliwości całkowitego wyeliminowania pasożytów ze środowiska, hodowca powinien dbać o właściwe warunki zoohigieniczne pomieszczeń dla zwierząt, wodopojów czy miejsc karmień. Młode zwierzęta,
które są oddzielane od stada w okresie zimowym, powinny być utrzymywane w grupach jednorodnych pod względem wieku, jak i przynależności gatunkowej. Stada mieszane, w których równocześnie występują różne gatunki jeleniowatych, w różnym wieku, predysponują do zarażeń i wystąpienia objawów klinicznych u zwierząt młodych. Zwierzęta osłabione, anemiczne z widocznymi objawami choroby, biegunkami, czy objawami neurologicznymi powinny zostać jak najszybciej oddzielone od stada oraz przetrzymywane i leczone w izolowanych pomieszczeniach. Po usunięciu z izolatek chorych zwierząt należy uprzątnąć ściółkę i poddać pomieszczenie zabiegom dezynfekcyjnym. Transport zwierząt jest dla nich bardzo stresogenny, powoduje osłabienie organizmu i większą podatność na kolejne choroby pasożytnicze. Pasożyty pod wpływem stresu organizmu mogą zwiększać wydalanie jaj. Odpowiednio wcześnie przed bądź po transporcie zwierzęta powinny zostać odrobaczone i powinny przejść okres kwarantanny, w którym będzie przeprowadzana ich obserwacja oraz ewentualne badania parazytologiczne. Takie działanie może zabezpieczyć pozostałe osobniki w stadzie przed kolejnymi inwazjami. Jednak ze względu na specyfikę hodowli jeleniowatych skuteczne przeprowadzenie takiej kwarantanny jest praktycznie niemożliwe. Podczas przebywania dużych stad w okresie letnim na rozległych pastwiskach, trudno jest skutecznie obserwować i leczyć zwierzęta. Bardzo często obserwuje się chore zwierzęta będące w momencie skrajnego wyczerpania organizmu, kiedy pomoc nie jest już możliwa. Przy wysokich temperaturach i dużej wilgotności powietrza nawet po krótkim czasie od upadku zwierzęcia, ze względu na przyspieszoną autolizę i procesy gnilne, nie istnieje możliwość przeprowadzenia sekcji i określenia przyczyny upadku. Niezależnie od powodów upadku, należy jak najszybciej usunąć martwe zwierzę z pastwiska i zutylizować je. Należy dobrze poznać zachowania zwierząt, by móc właściwie ograniczać te czynniki, które są dla nich stresogenne. Możliwe jest wówczas określenie, które bodźce wywołują panikę, a które są tolerowane. Przydatne jest umieszczenie kilku bardziej oswojonych łań w stadzie,
które swoim spokojnym nastawieniem do człowieka nie będą zachęcały innych samic do ucieczki. Często zdarza się, że stado, w którym znajduje się kilka oswojonych osobników, po pewnym czasie przestaje reagować ucieczką na widok człowieka. Ważne jest również, by zwierzęta czuły się pewnie na swoich kwaterach. Powinny mieć miejsca, w których mogą schować cielęta, same się ukryć, czy spokojnie odpoczywać. Hodowca powinien w odpowiedni sposób poruszać się po terenie, tak, aby nie zakłócać im spokoju. Podczas przepędzania zwierząt również należy zachowywać się spokojnie, tak by nie wywołać paniki w stadzie. Jeleniowate reagują negatywnie, szczególnie w okresie wycieleń, na zwierzęta mniejsze od siebie. Z tego powodu powinno się unikać wpuszczania psów na ich zagrody.

W przeciwieństwie do gospodarki łowieckiej, chów na fermach umożliwia dostarczanie świeżej dziczyzny przez cały rok. Zwierzęta na fermie ubijać mogą tylko osoby do tego upoważnione, których kwalifikacje określa Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 9 września 2004 roku (Dz. U. nr 70, poz. 643, z późn. zm.). Akt ten wskazuje także dopuszczalne metody uboju i uśmiercania zwierząt. Natomiast zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt (tekst jednolity z 2003 roku – Dz. U. nr 106, poz. 1002, z późn. zm.) uśmiercać zwierzęta można tylko w humanitarny sposób, czyli ograniczając do minimum ich cierpienie fizyczne oraz psychiczne. Przed samym ubojem zwierzęta muszą przejść odpowiednie badanie przedubojowe, które obejmuje zarówno kontrolę dokumentów, jak i ocenę stanu zdrowia zwierząt przeznaczonych na ubój. Badanie to ma na celu określenie czy zwierzę wykazuje jakiekolwiek objawy mogące sugerować chorobę bądź inny stan patologiczny, czy są pobudzone, zmęczone lub poranione oraz czy nie mają śladów podawania środków farmakologicznych. Tego typu badanie musi być wykonanie najpóźniej 24 godziny przed zaplanowanym terminem uboju. Ubojowi nie poddaje się zwierząt, u których podczas badania przedubojowego stwierdzono ogólne zaburzenia stanu zdrowotnego lub jakiekolwiek objawy chorobowe, które wskazywać mogą, że mięso nie będzie zdatne do spożycia. Ubojowi poddaje się zwierzęta czyste, z wyjątkiem uboju mającego na celu skrócenie cierpienia zwierzęcia spowodowanego nagłą chorobą lub wypadkiem. Zwierzęta, które pozytywnie przeszły badanie przedubojowe powinny zostać oddzielone do specjalnych pomieszczeń, np. na terenie zagrody manipulacyjnej, w pobliżu miejsca gdzie zostaną poddane ubojowi. Zwierzęta przed ogłuszeniem należy unieruchomić, lecz w sposób taki, żeby nie zadawać im bólu i nie narażać na urazy, a w szczególności niedozwolone jest krępowanie kończyn. Zaleca się umieszczenie zwierząt w poskromie. Do oszołomienia jeleniowatych stosuje się: pistolet bolcowy lub urządzenie udarowe. Przy używaniu urządzeń przeznaczonych do oszołamiania szczególną uwagę należy zwrócić na odpowiednie ustawienie i wymierzenie miejsca oddania strzału/uderzenia. Niezwłocznie po oszołomieniu musi nastąpić wykrwawienie zwierzęcia, podczas którego pozbawia się je życia. Zgodnie z § 10 ust.1 pkt 1 lit.c wykrwawianie jeleniowatych powinno rozpocząć się nie później niż w ciągu 15 sekund po ich ogłuszeniu. Wykrwawianie powinno być możliwie jak najbardziej obfite oraz powinno nastąpić w najkrótszym możliwym czasie. Zabiegu tego dokonuje się podcinając odpowiednie naczynia krwionośne (najlepiej tętnicę szyjną lub nnaczynia z niej wychodzące). Wykrwawianie następuje podczas unieruchomienia w poskromie. Śmierć następuje po upuszczeniu minimum 50% ogólniej ilości krwi. Nie jest możliwym upuszczenie 100% krwi, lecz jedynie około 50-65%. Przed zakończeniem wykrwawiania nie wolno przeprowadzać czynności związanych z obróbką poubojową. Powyższe czynności wykonuje się na terenie zagrody manipulacyjnej, po czym tusze przewożone są do ubojni, gdzie poddawane są dalszej obróbce. W praktyce fermowej zdarzyć się mogą sytuacje (np. urazy wynikające ze zderzeń z ogrodzeniami, zrogowania, itp.), podczas których konieczne jest natychmiastowe dokonanie uboju z konieczności. Zgodnie z § 17 ust.1 cyt. rozporządzenia: ranne lub chore zwierzęta poddaje się ubojowi lub uśmierca w miejscu, w którym się znajdują. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do zwierząt przewożonych do uboju sanitarnego lub uboju z konieczności, jeżeli lekarz weterynarii uznał, że dalszy transport nie narazi ich na zbędne cierpienie. Jeżeli ubój zwierząt jest prowadzony na użytek własny to kolejnym etapem wykonywanym na terenie fermy jest wytrzewienie (wypatroszenie) obejmujące otwarcie i opróżnienie jam ciała: piersiowej, brzusznej i miednicznej. Nacinanie powłok i wytrzewienie należy przeprowadzać w taki sposób, aby nie doszło do zanieczyszczenia mięsa i narządów wewnętrznych moczem, żółcią i zawartością układu pokarmowego. W dalszej kolejności wykonuje się skórowanie i odcinanie kończyn oraz głowy. Kończyny tylne odcina się w stawie skokowym, przednie w stawie nadgarstkowym, zaś głowę pomiędzy kością potyliczną czaszki, a kręgiem szczytowym (atlasem). Tusze o dużej masie dzieli się na półtusze bądź na ćwierćtusze o ile jest to wymagane. Podziału tuszy można także dokonać w sposób niestandardowy, w zależności od wymagań konsumenta. Rozbiór tuszy kończy się „toaletą” końcową, która polega na oczyszczeniu jej ze skrzepów krwi, drobnych kawałków kości itp. Usuwanie zanieczyszczeń z mięsa wykonywane jest wyłącznie poprzez wycięcie części, która została zanieczyszczona. Niedopuszczalne jest usuwanie zanieczyszczeń poprzez zdmuchiwanie powietrzem oraz stosowania płótna czy innych materiałów.

ŻYWIENIE
Wszystkie jeleniowate dopuszczone w Polsce do hodowli fermowej należą pod względem wymagań żywieniowych do tzw. grupy przeżuwaczy typu pośredniego, tj. przystosowanych do pobierania zróżnicowanego pokarmu, o znacznej nieraz zawartości włókna. Budowa przedżołądków, a w szczególności dość znaczna pojemność żwacza i czepca oraz specyficzny skład mikroorganizmów żwacza i optymalne dla enzymów celulolitycznych pH (wynoszące około 7) pozwala na dwukrotnie skuteczniejszy rozkład celulozy niż ma to miejsce np. u sarny. Daniele wykazują natomiast pośrednią, pomiędzy jeleniem a sarną, zdolność do trawienia włókna. Uwarunkowania te z jednej strony decydują o ich przydatności do chowu fermowego, a drugiej determinują sposób żywienia. Ogólną zasadą jest unikanie nagłych zmian rodzaju podawanej paszy, jej właściwa jakość oraz ostrożne dawkowanie pasz treściwych. Jest to szczególnie istotne ze względu na ograniczoną możliwość kontrolowania rzeczywistej ilości pobieranej paszy przez poszczególne osobniki w stadzie. Tym bardziej należy więc zwracać uwagę na staranny i właściwy dobór wielkości i składu socjalnego poszczególnych grup technologicznych zwierząt. Ciekawym zjawiskiem są cyklicznie zachodzące zmiany pojemności żwacza, które są związane zarówno z porą roku, jak i stanem fizjologicznym zwierzęcia. U byków jelenia w okresie intensywnego żerowania (wiosna – lato) dochodzi ona do 20 litrów, podczas gdy w czasie rykowiska zmniejsza się o prawie połowę. Późną jesienią pojemność żwacza wzrasta ponownie aż do 25 litrów. Byki wyczerpane długim „postem” w okresie rujowym starają się wówczas odbudować utraconą kondycję w warunkach jeszcze względnie dużej dostępności żeru. W okresie zimy wielkość ta ponownie spada – do 15 – 18 litrów. W przypadku łań zmiany objętości żwacza związane są głównie z ciążą, w tym przede wszystkim potrzebą właściwego umiejscowienia powiększającego swą wielkość płodu. Pod koniec ciąży wielkość żwacza spada o około 30%, a krótkim czasie po porodzie powraca do stanu normalnego. W efekcie niższego spożycia pasz zimą spada też tempo uzyskiwanych przyrostów masy ciała. W naszych warunkach klimatycznych przekłada się to na znacznie mniejszą dostępność żeru oraz niskie temperatury powietrza powiązane z innymi niekorzystnymi, z punktu widzenia bilansu energetycznego zwierzęcia, zjawiskami atmosferycznymi. Co prawda zimowy spadek, bądź wręcz całkowite zahamowanie, tempa przyrostów jest kompensowany szybkimi przyrostami wiosną, ale możliwe jest to wyłącznie pod warunkiem zapewnienia najwyższej jakości pasz. Zjawisko sezonowości ma duże znaczenie w praktycznym żywieniu jeleniowatych utrzymywanych na fermach. Należy bowiem pamiętać, iż błędy czy zaniedbania popełnione w trakcie sezonu pastwiskowego nie będą możliwe do zrekompensowania zimą. Stąd kluczowym zagadnieniem jest właściwa eksploatacja pastwisk. Organizując zimowe żywienie zwierząt na fermie należy brać pod uwagę znacznie większą niż u typowych zwierząt gospodarskich podatność jeleniowatych na stres związany zarówno z obecnością obsługi, jak i strukturą socjalną stada. Czynniki te, przy niewłaściwie opracowanej technologii zadawania pasz mogą mieć znaczny wpływ na ich pobieranie i wykorzystywanie. Wynika stąd wniosek praktyczny, że pasze objętościowe powinny być dostępne ad libitum tak, aby wszystkie osobniki w danej grupie technologicznej miały jednakową możliwość dostępu do paszy, niezależnie od pory dnia czy swojej pozycji w hierarchii stada. Ważna jest konstrukcja paśników, do których zadawane są pasze – powinny z jednej strony zapewniać łatwy dostęp, a drugiej zabezpieczać przed nadmiernymi stratami wynikającymi z rozwlekania i zadeptywania paszy. Podobnie, zadawanie pasz treściwych powinno odbywać się w taki sposób, aby wszystkie osobniki miały zbliżone szanse jej pobrania. Jednym ze sposobów jest rozmieszczanie poszczególnych porcji paszy w pewnym oddaleniu od siebie, tak aby zwierzęta nie mogły sobie wzajemnie przeszkadzać w żerowaniu. Ma to miejsce szczególnie w grupach złożonych z byków, gdzie mamy do czynienia ze stałym budowaniem struktury hierarchicznej. Po raz kolejny należy więc podkreślić istotność systematycznej obserwacji zachowania się zwierząt, eliminowania osobników szczególnie agresywnych bądź nadmiernie płochliwych oraz unikanie tworzenia grup o zbyt zróżnicowanym składzie socjalnym. Obserwacje zachowań cieląt danieli przetrzymywanych zimą w pomieszczeniach wskazują, że u tak młodych osobników nie występuje jeszcze agresja utrudniająca innym osobnikom swobodny dostęp do koryt z paszą.

Pasze oraz dodatki paszowe stosowane w żywieniu jeleniowatych Podstawą letniego żywienia fermowych jeleniowatych jest dobrej jakości pastwisko. W warunkach polskich dostępne jest ono najczęściej od początku maja do połowy października. Jelenie i daniele najlepiej wykorzystują pastwisko intensywnie użytkowane, tj. o wydajności wynoszącej, co najmniej 200 kg/ha przyrostu dziennego i wysokości runi do 15 cm. Zapewnienie zwierzętom takiego pastwiska wymaga jednak bardzo precyzyjnej gospodarki, w tym częstych zabiegów pielęgnacyjnych (koszenie, nawożenie). Konieczna jest także odpowiednio wysoka obsada zapewniająca szybkie i równomierne spasanie runi, a w konsekwencji odpowiednio częstą rotację. Krajowe przepisy ograniczają maksymalną obsadę do 7 jeleni i 15 danieli na 1 ha pastwiska, ale traktować to należy raczej jako administracyjną próbę zabezpieczenia dobrostanu zwierząt przed nadmierną ich koncentracją, a nie jako uzasadnione ograniczenie wynikające z technologii pratotechnicznej. Intensywna gospodarka pastwiskowa wymaga oczywiście odpowiednio dużej liczby kwater wypasowych, co podnosi znacznie koszt urządzenia i prowadzenia fermy. Ponadto nie wszystkie grunty nadają się do intensywnego wykorzystywania pastwiskowego choćby ze względu na silne skonfigurowanie, niską jakość gleb czy też trudności z utrzymaniem odpowiedniej wilgotności gleby w okresach deficytu opadów. Tymczasem krajowe fermy jeleniowatych zakładane są często na gruntach słabych, gdyż powszechne jest przekonanie o niewielkich wymaganiach żywieniowych tej grupy zwierząt. W okresie wcieleń konieczne jest co najmniej 4–5 tygodniowe utrzymywanie łań na jednej kwaterze tj. do czasu gdy wszystkie urodzone na tej kwaterze cielęta będą na tyle mobilne, że podążą za stadem na kolejną kwaterę. Zmiana kwatery takiej grupy łań musi być przeprowadzana stopniowo przez kilka dni aż do momentu, gdy hodowca jest pewien, że wszystkie zwierzęta są już na nowej kwaterze. W przypadku byków możliwe jest częściowe wykoszenie zbyt dużej dla tej grupy kwatery, gdyż nie istnieje ryzyko trafienia na ukryte w trawie cielęta. Należy jednak zabezpieczyć pokos przed zanieczyszczaniem odchodami przez pasące się zwierzęta bądź stosować mulczowanie i rezygnować ze zbioru. Sposoby te nie dają się jednak wykorzystać w przypadku stada łań z cielętami. Wydłużenie sezonu pastwiskowego możliwe jest przez zastosowanie poplonów ozimych i ścierniskowych uprawianych na specjalnie przeznaczonych do tego celu kwaterach. Wygodnym rozwiązaniem może być zlokalizowanie takich kwater w pobliżu odłowni, co pozwala na stopniowe „zwabienie” zwierząt z dalej położonych pastwisk jesienią oraz rozpoczęcie sezonu pastwiskowego wiosną zanim jeszcze zasadnicze pastwiska będą się do tego nadawały. Do najczęściej stosowanych poplonów należy żyto ozime oraz gorczyca lub rzepak. Inna rośliną godną polecenia jest słonecznik bulwiasty (topinambur). Żywienie zimowe oparte jest najczęściej na paszach objętościowych (siano, sianokiszonka) przygotowanych z traw oraz paszach treściwych. Najczęściej stosowane są ziarna zbóż powszechnie wykorzystywanych w żywieniu przeżuwaczy tj. owsa i jęczmienia. Wprowadzanie ziarna zbóż powinno odbywać się stopniowo, z początku w ilości 0,1kg/1 zwierzę dziennie aż do uzyskania założonej dawki. Stosowanie granulatów zawierających melasę podnosi smakowitość pasz. Zwiększone pobieranie może jednak prowadzić do niekorzystnych konsekwencji np. otyłości byków.

Cennym uzupełnieniem dawki są okopowe – szczególnie buraki pastewne. Ma to szczególne znaczenie w okresach silnych mrozów, gdy mogą wystąpić problemy z dostarczeniem odpowiedniej ilości wody do pojenia zwierząt. Bardzo pożyteczne są także dodatki innych pasz soczystych, np. warzyw czy owoców dostępnych okresowo jako nadwyżki rynkowe. Bezwzględnie należy jednak stosować się do ogólnych zasad korzystania z takich pasz –muszą być zawsze dobrej jakości, nie spleśniałe czy zmarznięte i podawane w rozsądnych ilościach – bez wprowadzania nagłych zmian w żywieniu. Niezbędne jest uzupełnianie dawki pokarmowej preparatami mineralnymi – najwygodniejsze w użyciu są lizawki umieszczane w wiaderkach lub miskach udostępniane zwierzętom bez ograniczeń. Na krajowym rynku nie są na razie dostępne specjalistyczne preparaty mineralno – witaminowe dedykowane jeleniowatym stąd konieczne jest korzystanie z preparatów produkowanych dla bydła. Godnym polecenia dodatkiem paszowym pozwalającym zarówno na uzupełnienie diety w niezbędne składniki jak i pozwalającym zwierzętom na realizowanie naturalnych dla gatunku przyzwyczajeń są gałęzie drzew liściastych i iglastych wykładanych na poszczególnych kwaterach. Gałęzie są ogryzane z kory i liści w ciągu całego roku, choć największe zainteresowanie wzbudzają w okresie zimowym i wczesnowiosennym. Z gatunków liściastych chętnie ogryzane z kory są topole, wierzby, wszelkie drzewa owocowe, bzy i dęby. Z gatunków iglastych zwierzęta najchętniej żerują na gałęziach sosnowych, świerk nie jest natomiast pobierany zbyt chętnie. Ponadto byki bardzo chętnie korzystają z takich „karmików” do wycierania poroża, co ogranicza presję wywieraną na siatki ogrodzeń. Pozwala to wyraźnie zmniejszyć liczbę uszkodzeń siatek, a także ograniczyć ewentualne urazy wynikające z zaplątywania się poroża w druty oraz ucieczki zwierząt poza fermę.

ZASADY BEZPIECZEŃSTWA W PRACY Z JELENIOWATYMI

Z uwagi na niewielki stopień udomowienia jeleniowatych praca na fermie wymaga zachowania szczególnych zasad ostrożnego postępowania. Poza niezbędnym w każdej pracy zdrowym rozsądkiem, podstawowym warunkiem bezpiecznej pracy jest bardzo uważna, systematyczna obserwacja zachowania się zwierząt i to zarówno całego stada jak i poszczególnych osobników. Pozwoli to ograniczyć ryzyko wystąpienia nieszczęśliwych wypadków na fermie. Dotyczy to zarówno bezpieczeństwa obsługi, jak i zwierząt. Jako naczelną zasadę postępowania należy przyjąć konieczność dostosowania sposobu wykonywania zaplanowanych prac do naturalnych zachowań zwierząt. Próby zmuszania zwierząt do reakcji dla nich nietypowych (np. przepędzania w kierunkach, które nie są im znane) prowadzą najczęściej do ich panicznej ucieczki, a w konsekwencji gwałtownych zderzeń z ogrodzeniami i poważnych urazów bądź śmierci. W związku z tym, wszelkie manipulacje stadem powinny być poprzedzane krótszym, bądź dłuższym okresem przygotowawczym. Dla przykładu – przepędzenie stada na kolejną kwaterę powinno by poprzedzone otwarciem na noc bramy, przez którą zwierzęta mają przejść. Pozwala im to na spokojne rozpoznanie terenu i przekonanie się, że przejście przez bramę nie stanowi zagrożenia. W okresie zimowym najlepszą zachętą dla zwierząt jest wabienie ich przy pomocy paszowozu, z którego zadawana jest pasza. Najlepiej, gdy zadawanie paszy rozpoczyna się jeszcze na „starej” kwaterze, a kończy na „nowej”. Zwierzęta skupiają wówczas swoją uwagę głównie na podążaniu za pokarmem i mniejszą uwagę zwracają na fakt, że przy okazji pokonują przejście na sąsiednią kwaterę. Jeżeli operacja ta przeprowadzana jest latem – „wabikiem” jest świeże pastwisko – większość członków stada najczęściej sama odnajdzie przejście. Następnego dnia pozostanie tylko spokojne skontrolowanie „starej” kwatery począwszy od jej części położonych najdalej od bramy wyjściowej. Ewentualni „maruderzy” zostaną w ten sposób skierowani w kierunku wyjścia, a widząc po drugiej stronie ogrodzenia pozostałą część stada najprawdopodobniej przemieszczą się w pożądanym kierunku. Należy przy tym zachować spokój, szczególnie w momencie, gdy zwierzęta zbliżają się do bramy. Trzeba wówczas poczekać aż zdążą rozpoznać teren i zdecydują się na jej przekroczenie. Dość często spotyka się bowiem osobniki (szczególnie wśród danieli), którym nawet szeroko otwarta brama wydaje się być poważną przeszkodą, pokonywaną z wyraźną obawą, przeważnie długim skokiem. Wykluczone jest natomiast gwałtowne poganianie czy płoszenie zwierząt. Podstawowym elementem podnoszącym bezpieczeństwo pracy jest możliwie częsty kontakt obsługi ze zwierzętami i to w sytuacjach, które zwierzęta będą kojarzyć pozytywnie. Najłatwiejszym sposobem wytworzenia takiej relacji jest powiązanie obecności obsługi (najlepiej stale tych samych osób) z czynnością korzystną dla zwierząt – np. karmieniem paszą treściwą. W okresie zimowym kontakt taki występuje codziennie, co ułatwia wyrobienie u zwierząt odpowiednich nawyków. Skojarzenie karmienia z określonym zestawem bodźców umożliwia w dużym stopniu kontrolowanie ich zachowań. W małych fermach będzie to np. widok pracownika zbliżającego się do stada z wiadrem paszy, w większych odgłos jadącego ciągnika z paszowozem. Powtarzana codziennie czynność karmienia pozwala wytworzyć odruch podążania za karmiącym, co umożliwia przeprowadzenie stada na sąsiednią kwaterę. Należy to czynić spokojnie, aby nie wzbudzać lęku związanego z pojawieniem się nowej sytuacji. Zdarza się, że początkowo tylko część stada pozytywnie zareaguje, a niektóre osobniki, bardziej nieufne, pozostaną na dotychczasowej kwaterze. W takich przypadkach należy zdecydować czy uzasadnione jest rozdzielenie stada, czy też należy kontynuować procedurę w kolejnych dniach aż do uzyskania całkowitego sukcesu. Szczególnej ostrożności wymaga manipulowanie stadem łań z cielętami w trakcie jesiennych prac w odłowni. Rozdzielenie łań od cieląt i pozostawienie ich na sąsiednich kwaterach spowoduje podejmowanie przez zwierzęta gwałtownych prób forsowania ogrodzenia. Ponadto, gdy w stadzie łań z cielętami znajdują się byki stadne z porożem (co nie powinno mieć miejsca) najlepszym rozwiązaniem jest rozpoczynanie prac od stopniowego oddzielania
byków poprzez codzienne, systematyczne podejmowanie prób ich odłowienia. Oddzielenie byków przed spędzeniem stada pozwala wyeliminować agresywne zachowania wobec słabszych osobników np. cieląt. Ważnym czynnikiem zwiększającym bezpieczeństwo pracy jest odpowiednia budowa zagród i korytarzy prowadzących do odłowni. Szczegóły budowy opisano w rozdziale dotyczącym zasad projektowania ogrodzeń. Dodatkowym, bardzo dobrym rozwiązaniem jest umieszczenie przy bramach niewielkich ukryć wykonanych z desek, w których mogą zostać umieszczeni pracownicy. Umożliwia to zamykanie bram w odpowiednich momentach – po przejściu wszystkich zwierząt bądź wybranych osobników. Zagrody, do których przepędzane będą zwierzęta muszą, jak to wcześniej opisano, zabezpieczać je przed urazami. Zachowania szczególnych środków ostrożności wymaga praca ze zwierzętami w odłowni. Z uwagi na bardzo duże ryzyko wypadków, wynikające ze stłoczenia grupy zwierząt na małej powierzchni, zespół pracujący w odłowni musi składać się z osób doświadczonych i potrafiących ze sobą sprawnie współpracować i szybko reagować na zaistniałe, nawet najbardziej nieprzewidziane sytuacje. Wykluczone są jakiekolwiek zachowania agresywne, a bardzo ważna jest jasna i zrozumiała dla wszystkich członków zespołu komunikacja. Niezbędna jest także wzajemna asekuracja w najbardziej niebezpiecznych momentach pracy, np. w trakcie rozdzielania zwierząt zgromadzonych w tzw. młynie (patrz – opis budowy odłowni). Większość manipulacji powinna być wykonywana poprzez odpowiednie manewrowanie kolejnymi drzwiami, czy ruchomymi ścianami odłowni, za którymi ukryci są pracownicy. Brak bezpośredniego kontaktu z człowiekiem ogranicza poziom stresu u zwierząt. Podstawą bezpiecznej pracy w odłowni jest więc także jej odpowiednia i dobrze przemyślana konstrukcja. Pracownicy, którzy w pewnych sytuacjach muszą mieć jednak bezpośredni kontakt ze zwierzętami powinni być wyposażeni w razie potrzeby w tarcze ochronne. Powinny być one wystarczająco sztywne, aby zapewnić ochronę przed ewentualnymi uderzeniami (szczególnie byków z porożem), a jednocześnie na tyle lekkie, aby możliwe było łatwe i sprawne posługiwanie się nimi. Szybkie manewrowanie tarczą jest często nieodzowne. W praktyce najwygodniejsze są tarcze wykonane ze sklejki o grubości 10 – 12 mm i wymiarach 120 x 120 cm wyposażone w wygodne uchwyty. Obcinanie poroży bykom przed rozpoczęciem okresu godowego jest zabiegiem w oczywisty sposób ograniczającym ryzyko wzajemnych zrogowań w trakcie walk o samice oraz późniejszych wypadków w trakcie jesiennego spędzania stada do odłowni. Należy jednak pamiętać, że zabieg ten wykonywany powinien być tuż po wytarciu poroża, a więc w warunkach znacznie już podwyższonego poziomu testosteronu u byków. Nie należy więc zamykać na małej przestrzeni dużej liczby byków, gdyż prowadzi to nieuchronnie do wzajemnej agresji. Najlepszym rozwiązaniem jest stopniowe, codzienne odławianie niewielkich grup liczących tylko tyle osobników, ile można w odłowni szybko rozdzielić do osobnych zagród. Byki oczekujące pojedynczo w osobnych kojcach na swoją kolej nie tylko nie są narażone na agresję ze strony innych samców, ale także stwarzają znacznie mniejsze zagrożenie dla wchodzącej do tych kojców obsługi. W trakcie manipulowania zwierzętami w poskromie wymagana jest duża koncentracja uwagi i szybkie reagowanie na zachowanie się poszczególnych osobników. Używając poskromu mechanicznego (naskokowego) należy się liczyć z możliwością wystąpienia gwałtownych zachowań byków, które mogą skutkować przeskakiwaniem niektórych osobników przez poskrom. Pracownicy obsługujący poskrom muszą być na to przygotowani i w miarę potrzeb szybko korygować prędkość poruszania się zwierzęcia. Dopuszczenie do wyskoczenia z poskromu byka z ostrym, twardym porożem, bezpośrednio do niewielkiego pomieszczenia odłowni, w którym przebywają ludzie, może bowiem doprowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji. Użytkowanie poskromu hydraulicznego również wymaga szybkiego, a jednocześnie ostrożnego operowania poszczególnymi siłownikami. Przed wpuszczeniem do poskromu kolejnego zwierzęcia każdorazowo należy dostosować wysokość jego bocznych ścian do wielkości zwierzęcia. Zbyt niskie ustawienie ścian może doprowadzić do wyskoczenia poza poskrom, a zbyt wysokie może po jego zamknięciu skutkować groźnymi urazami czaszki. Zmniejszając z kolei szerokość otwarcia poskromu należy zwrócić szczególną uwagę na aktualne położenie zwierzęcia, w tym ustawienie kończyn, aby uniknąć możliwych urazów. Siła, z jaką działa siłownik hydrauliczny jest bowiem tak duża, że może dojść do złamania, a nawet amputacji kończyny znajdującej się poza obrysem poruszającego się poskromu.

Poza ryzykiem wystąpienia urazów wynikających z pracy z dzikimi zwierzętami należy także brać pod uwagę zagrożenia zdrowia pracowników z powodu zakażeń chorobami odzwierzęcymi. Co prawda, jeleniowate rzadko chorują na choroby mogące stanowić zagrożenie dla ludzi ale stałe przebywanie w otwartym terenie fermy znacznie zwiększa ryzyko kontaktu z kleszczami. Systematyczne stosowanie środków zwalczających pasożyty zewnętrzne pozwala na znaczne ograniczenie występowania kleszczy na terenie użytkowanym przez zwierzęta fermowe. Wynika to z faktu skutecznej eliminacji kleszczy żerujących na zwierzętach, a w efekcie – przerwania cyklu rozwojowego pasożytów. Prawdopodobieństwo „inwazji” nowych populacji kleszczy na teren fermy jest niewielkie, gdyż pasożyty te mają bardzo ograniczone możliwości samodzielnego przemieszczania się. W efekcie eliminacja kleszczy ogranicza także ryzyko wystąpienia groźnych chorób bakteryjnych (borelioza) i wirusowych (kleszczowe zapalanie mózgu) u pracowników. W razie konieczności podejmowania rozmaitych interwencji o charakterze weterynaryjnym związanych z bezpośrednim kontaktem z płynami ustrojowymi czy wydzielinami, np. udzielanie pomocy przy trudnych porodach, opatrywanie chorych zwierząt, konieczne jest stosowanie ogólnie przyjętych zasad higieny i indywidualnych środków ochrony (rękawice jednorazowe, płyny odkażające). Problematyka dotycząca zachowania zasad bezpieczeństwa pracy na fermach jeleniowatych omówiona została także w artykule opublikowanym w „Przeglądzie Hodowlanym” nr 4 z 2020 roku ( dostęp on line : http://ph.ptz.icm.edu.pl/wp-content/uploads/2020/07/6- Janiszewski.pdf).

(Visited 132 times, 1 visits today)