\
www.kosewopan.pl

 Strona główna
 Aktualności
 O nas
 Hodowla
 » Jelenie
 » Daniele
 » Jelenie Sika Dybowskiego
 Podstawy technologii
 » Gatunki w hodowli
 » Kierunki produkcji
 » Ekonomika
 » Organizacja fermy
 » Zakup zwierząt
 » Obsady i żywienie
 » Opieka zdrowotna
 » Kalendarz fermy
 » Uregulowania prawne
 Turystyka i edukacja
 » Zwierzęta
 » Muzeum
 » Szkolenia i praktyki
 Nauka
 Sprzedaż
 » Zwierzęta
 » Dziczyzna
 Galeria
 Publikacje
 Dojazd i kontakt
 Księga gości
 Linki

Nasz adres:
Stacja Badawcza Instytutu Parazytologii PAN
w Kosewie Górnym
11-700 Mrągowo
NIP 525-000-85-83
Regon 000326322
tel./fax: +48 089 742 43 80


konto: BGK 89-1130-1017-0020-1467-9920-0003

kosewopan@kosewopan.pl


News:

2017-06-07 08:21:18

Stacja  nieczynna w dniu 07 czerwca 2017r.

W dniu dzisiejszym Stacja Badawcza jest nieczynna dla odwiedzających.
Przepraszamy za zaistniałą sytuację.



2017-03-02 14:30:04

PRACA DLA STUDENTÓW

Oferujemy pracę w charakterze przewodnika w sezonie letnim - szczegóły w zakładce AKTUALNOŚCI



2016-02-11 07:30:59

PRAKTYKI STUDENCKIE
Informujemy że są wolne miejsca na praktyki w lipcu, natomiast w sierpniu i wrześniu nie ma już wolnych miejsc .



2015-12-11 13:10:07

Uprzejmie informujemy, że nakładem Wydawnictwa UWM w Olsztynie, ukazała się książka  "Chów i Hodowla Fermowa Jeleniowatych" pod red. P. Janiszewskiego. Można ją nabyć w sprzedaży wysyłkowej. Szczegóły w dziale AKTUALNOŚCI.

   2004-2017 © Stacja IP PAN | projekt i wykonanie artneo.pl

EKONOMIKA


Główne atuty hodowli fermowej jeleniowatych:

 

  • rynek producenta - ciągle popyt przewyższa podaż: kreuje to rzeczywistą, wysoką cenę i niewiele nakładów potrzeba by sprzedawać i rozwijać rynek
  • nie ma nadprodukcji w Zachodniej Europie i nie ma ograniczeń w handlu światowym
  • niska intensywność i kapitałochłonność w stosunku do tradycyjnych kierunków hodowli
  • przyjazna środowisku hodowla (ochrona wód gruntowych, ochrona rolniczego krajobrazu) - a w tym kierunku teraz zmierza świat
  • przyjazna zwierzętom hodowla (swobodny wypas) - w pełni spełniająca wymóg "dobrostanu" zwierząt
  • produkt przyszłości (dietetyczne i bezpieczne mięso) - spełniający oczekiwania nowoczesnego klienta
  • bardzo niska pracochłonność produkcji
  • wysoka produktywność zwierząt
  • wysoka "atrakcyjnośc" hodowli (turystyka, agroturystyka)

Powyższe fakty pozwalają przewidywać optymistyczną przyszłość dla hodowli fermowej jeleniowatych jako alternatywnej produkcji rolniczej. Wiele zależeć będzie od warunków w jakich hodowla będzie się rozwijała - sytuacji na rynku oraz regulacji prawnych. Na dzień dzisiejszy możliwe jest kredytowanie tej dziedziny, jako działalności rolniczej, z preferencyjnych kredytów rolniczych (dotowanych przez ARiMR) oraz z niektórych programów SAPARD. Hodowla opiera się na użytkach zielonych, które objęte są dopłatami (do ha).

Rynek krajowy na dziczyznę fermową dopiero się tworzy. Jego szerszy rozwój wymagał będzie prędzej czy później rozsądnej akcji promocyjnej. Przez kilka pierwszych lat rozruchu hodowli - czyli w fazie obecnej - dziczyzna fermowa wystarczający zbyt znajdować powinna w restauracjach, pensjonatach i hotelach (sieciach hoteli) - czego dowodem jest pojawiające się zainteresowanie tego typu odbiorców wysokiej jakości dziczyzną z ferm - świeżą, z gwarancją jakości (w tym wieku ubijanych zwierząt), ciągłością dostaw (bez ograniczeń sezonowością odstrzałów), o wysokim standardzie higienicznym (bezpośredni nadzór weterynaryjny, możliwośc wykonania wszelkich badań i higieniczny ubój). Sprzedaż bezpośrednia stała się podstawą funkcjonowania hodowli fermowych jeleniowatych w wielu krajach. Opłaca się to obu stronom - odbiorcy, bo ma pewnego i zaufanego (jakość) dostawcę i wie o tym jego klient (konsument) oraz producentowi - bo ma pewny zbyt po korzystnej cenie, omija pośredników i może optymalizować strukturę produkcji. A produkt jest najwyższej jakości, wręcz luksusowy co powinno się przekładać na uzyskiwane przez producenta ceny.

Możliwy jest też oczywiście eksport. Jednak wymaga on dużego potencjału produkcyjnego ferm oraz właściwej organizacji. Na razie jest to jeszcze przyszłość, jednak może wcale nie tak odległa. Polska ma duże szanse w eksporcie, przede wszystkim na największy rynek dziczyzny w Europie jakim sa Niemcy. Możemy tam skutecznie konkurować z innymi producentami oferując, dzięki bliskości, świeże mięso. Wszak 1/3 spożywanej dziczyzny w Niemczech (i w Europie) pochodzi z importu (głównie z Nowej Zelandii, a także dziczyzny z polowań z Polski). Należy mieć świadomość, że hodowla fermowa to jest nic innego jak działalność rolnicza, której opłacalność zależy bezpośrednio od: cen mięsa (podaży i popytu), skali produkcji i jej intensywności, przyrostów - uzyskiwanych wag ubojowych, upadków, procentów wycieleń, długości życia produkcyjnych zwierząt oraz traktowania przez państwo (dopłaty, kredyty, preferencje itp.). Taka jest perspektywa; chwilowy boom, jakiego obecnie zaczynamy doświadczać, objawiający się wysokimi cenami materiału hodowlanego, prędzej czy później przeminie i pamiętać trzeba, że docelowo dominować będzie produkcja mięsa. Do przyszłości, w chwili obecnej w szerszym zakresie odnieść się można tylko w oparciu o doświadczenia zachodnie, gdyż w kraju nie mamy jeszcze stabilnych podstaw do wyliczeń - brak rozwiniętej hodowli i produkcji. W Niemczech od dawna porównuje się produkcję mleczną i mięsną bydła oraz owczarstwo z chowem danieli (na zbliżonym poziomie intensywności). Koszty paszy na hektar produkcji są najwyższe przy bydle; niższe i porównywalne między sobą dla owiec i danieli. Zysk z ha przy i bez uwzględnienia paszy jest najwyższy przy bydle mlecznym, a daniele plasują się na drugim miejscu. Jednak dochodząc do zysków uzyskanych na jedną roboczogodzinę na czoło wysuwają się daniele. Jeśli jeszcze doda się koszty amortyzacji budowy lub adaptacji bydynków, wyniki uzyskiwanie w produkcji danieli są jeszcze lepsze, nawet bez dopłat (G.Reinken,1998). Żeby nie pozostać przy jednym przykładzie - w Nowej Zelandi rentowność hodowli jeleni ocenia się na poziomie 10%, tzn. porównywalnie do produkcji mlecznej. Zresztą NZ jest chyba najlepszym dowodem na szanse hodowli fermowej w konkurencji z traducyjnymi kierunkami opartymi na wypasie, gdyż rolnictwo w tym kraju nie jest dotowane, przez co pokazuje niezafałszowaną dopłatami, rzeczywistą siłę przebicia tego kierunku. Dla porównania oryginalne dane (wg www.nzgib.org.pl):



Aktualna dochodowość [$NZ/ha] średniookresowa maksymalna
Hodowla (cykl zamknięty) jeleniowatych 175 388
Odchów cielaków do uboju 491 449
Produkcja pantów/prod. mięsa 160 607
Hodowla owiec i bydła 168 243



Teoretyczne wyliczenia dla warunków polskich pozwalają przewidywać zysk z 1 ha zajętego pod produkcję fermową jeleniowatych o średniej skali (np. 55 ha zajętych pod produkcję, w tym 35 ogrodzonych, zakup pasz treściwych, własne sianokiszonki, IV klasa gleby, produkcja mięsa - 20 zł/kg tuszy i sprzedaż materiału hodowlanego po aktualnych cenach) rzędu 1000-1500 zł/ha. Dotyczy to oczywiście pełnej obsady i od niej najwięcej zależy (w szt.dorosłych/ha pastwiska). Zakup całego stada zbyt dużo kosztuje, zazwyczaj więc poleca się zaczynać od mniejszej ilości zwierząt, stopniowo budować stado i... uczyć się. W okresie rozbudowy stada przychody muszą być ciągle inwestowane. W tym czasie, zyski uzyskiwane ze sprzedaży mięsa (ubój byczków, łańki zostają do hodowli) powinny pokrywać bieżące koszty zmienne działalności. Inwestycja w samo ogrodzenie to koszt rzędu średnio 3,5 tys. zł w przeliczeniu na 1 ha powierzchni ogrodzonej. Całkowite koszty, do momentu osiągnięcia pełnej obsady (a więc maksymalnej produkcji) mogą sięgnąć 6-8 tys. zł/ha (z czego 56-60% to koszt zakupu i rozbudowy stada podstawowego zwierząt). Przy pełnej produkcji inwestycja powyższej kwoty zwraca się w ciągu 5-6 lat; przy rozbudowie stada dochodzą lata poprzedzające osiągnięcie docelowej obsady. Do tych kosztów doliczyć należy (zależnie od sytuacji, w której zaczyna gospodarstwo): sprzęt (maszyny), założenie pastwisk, budowę silosów zbożowych, ubojni, amortyzację, podatek, usługi itp. Trzeba pamiętać, że im większa skala produkcji, tym zyski z ha będą większe - wynika to z coraz mniejszego udziału procentowego kosztów stałych. Oczywiście inaczej będzie też sprawa wyglądała przy starcie od "zera" (zakup ziemi itp.) a inaczej przy stopniowej konwersji dotychczasowego kierunku produkcji (zależy też jakiego) na hodowlę jeleniowatych. Tu jednak jest tyle rozwiązań ile przypadków i trudno o uniwersalną odpowiedź.

Dodatkowe zyski może przynosić produkcja uboczna i działalność dodatkowa fermy: turystyka, sprzedaż mięsa (i potraw) na fermie, sprzedaż skór, poroży, pamiątek, trofeów itp. Mogą one stanowić istotny dodatek, czego ferma w Kosewie jest najlepszym przykładem.